niedziela, 27 listopada 2011

SMALCZYK KOKOSOWY ODCHUDZAJĄCY ...mój patent :)

Ostatnio pisałam  o oleju kokosowym tutaj małą wzmiankę.Dużo o tym oleju czytałam i skoro ma tak wspaniałe walory kulinarne i kosmetyczne a nawet lecznicze o czemu miałabym go nie wykorzystać.Piszą o nim na różnych forach ,ja znalazłam kilka które mnie zainteresowały tutaj znajdziecie trochę informacji o oleju .A teraz do rzeczy:) Olej można i trzeba wykorzystywać w kuchni bo jest naprawdę zdrowy i choć zabrzmi to dziwnie pomaga w utracie zbędnych kg. I skoro ma takie działanie to wpadłam na pomysł jak go wykorzystać w smaczny sposób i zrobiłam z niego smalczyk:) Jak mi wiadomo to nie znam nikogo, kto by smalcu nie lubił .Ewentualnie nie jada bo źle się po nim czuje lub ma inne powody dla których nie jada ale chętnie by zjadł  Niestety smalec = się mięso wieprzowe a wiadomo, że wieprzowina nie jest zdrowa .Zatem reasumując mój smalczyk jest zdrowy dla wszystkich a i polecam go również wegetarianom bo nie zawiera przecież grama mięsa.Jadła go moja koleżanka i mój mąż i oboje mi nie uwierzyli że to smalec na oleju.

Mój olej jest bezzapachowy ale są też pachnące kokosem i oczywiście najlepsze te tłoczone na zimno.Mój przywieziony z Niemiec ze sklepu z azjatycką żywnością ,ale takie same są już  i u nas w sprzedaży i nie są drogie ale ja mam zamiar zakupić jeszcze olej zimno tłoczony ,jest droższy ale i zdrowszy.Jeśli macie jakieś pytania chętnie odpowiem:)


PS. działanie odchudzające  jest największe wtedy kiedy zrezygnujemy z innych tłuszczy a będziemy używać tylko oleju kokosowego.Może warto choć w połowie wykorzystać go w naszej kuchni:)

Olej kokosowy 
1 cebula
kawałek jabłka 
1 ząbek czosnku


Olej wymierzyłam sobie tym naczyniem w którym jest smalczyk na zdjęciu
Na  patelnię wrzuciłam łyżkę oleju i dodałam pokrojoną cebulkę i czosnek
Jak cebulka zaczęła się rumienić dodałam  jabłko posoliłam troszkę i chwilę smażyłam
 Dodałam resztę oleju  zamieszałam i przelałam do kokilki.
Jak ostygł wstawiłam do lodówki i po godzinie był gotowy
Wyjęłam z lodówki zamieszałam wszystko aby cebula nie była na dnie i z wielkim apetytem zjadłam.
Smalczyk ma konsystencję zwarta więc nie trzeba go trzymać w lodówce ,zresztą nie zdążycie go nawet przetrzymać bo zjecie go w mgnieniu oka:)






Posted by Picasa

14 komentarzy:

  1. Ach, więc to jest Twoja tajemnica nietuczącego smalcu :)
    Ciekawe, jak smakuje? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię zwykłego, może taki by mi posmakował :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa tego smaku. Czy smalec smakuje kokosem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaskoczyłaś mnie :)
    Koniecznie muszę taki zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pomysł naprawdę intrygujący. Aż chyba jutro kupię i zrobię choć trochę, żeby się przekonać, jak smakuje! ;) Smalec bardzo lubię i też będę niedługo robić.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem bardzo mile zaskoczona :) Jak tylko będę mogła kupić olej kokosowy to od razu robię smalczyk! :) W sumie to chyba zaraz wyskoczę na poszukiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. DOMI a widzisz jaka pyszna ta tajemnica:)

    OLU bardzo fajna i naprawdę smaczna:)

    SLYVVIA ten powinien ci smakować jest bardzo lekki w smaku,namawiam:)

    GRACE smakuje jak zwykły jak ktoś nie wie to nie odróżni z tym że lżejszy w smaku .I nie smakuje kokosem bo jest bez smaku ten olej na którym robiłam:)

    ALDI zrób nie będziesz żałować:)

    KASIU kup,zrób i pochwal się czy smakował :)

    CARUNIA na allegro jest ten co ja mam,ale w poście podałam link na stronę którą znalazłam i tam mają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety nigdy nie jadłam i jeszcze długo nie spróbuję smalcu.
    Ale przepis dla K. na pewno zachowam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. fajne to, ciekawe jak smakuje

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, rewelacja! Na pewno przygotuję, bo uwielbiam kokos.

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowita jesteś! Jestem pod wrażeniem:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olej kokosowy używam do celów kosmetycznych i rzeczywiście kojarzy się, przynajmniej wizualnie, właśnie ze smalcem;)Ale nie przyszłoby mi do głowy łączyć go z cebulką i smarować nim chleb:)
    Jak mówisz, że niczym się w smaku nie różni od smalczyku ze słoninki to trzeba będzie spróbować!
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka fajna propozycja:)) Kiedyś zrobiłam smalec z tofu wędzonego i też nikt nie wierzył, że to nie słonina :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam Cię ponownie:)
Będzie mi ogromnie miło jeśli zostawisz swój komentarz,a może kiedyś ktoś z twoich bliskich na niego wpadnie i będzie mu również miło że Cię tu spotkał:)
NA ANONIMY NIE ODPOWIADAM .

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...