czwartek, 26 lutego 2015

Bułeczki pomarańczowe ,pszenno orkiszowe


Bułeczki śniadaniowe albo na kolację .Pachną delikatnie pomarańczą i tak też smakują .Można zjeść z dżemem jak i wędliną ,smak pomarańczy tutaj nie przeszkadza. A powstały dziś rano w mojej głowie podczas obierania pomarańczy :) Mleko,masło można zastąpić roślinnymi .Mąkę można użyć orkiszową jasną i pełnoziarnistą Popróbujcie są pyszne i łatwe do wykonania .Smacznego :)

PRZEPIS:
50 g cukru
50 g drożdży świeżych
300 g mleka
50 g masła
300 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
300 g mąki pszennej (typ 650)
Skórkę startą z 1-2 pomarańczy
1 łyżeczkę cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli

-Masło rozpuścić
-Mleko podgrzać
-Dodać drożdże wymieszać
-Dodać mąkę ,cukier waniliowy , skórki pomarańczowe ,sol
-Wyrobić gładkie ciasto (ok.10 -15 min)
-Przełożyć do miski posmarowanej olejem
-Przykryć folia i ściereczką
-Odstawić do wyrośnięcia
-Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
-Po tym czasie zrobić z ciasta wałek i pokroić ho na równe części
-Mnie wyszło 16 bułeczek
-Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem i odstawić na czas nagrzania  piekarnika
200 st C ,powinny w tym czasie lekko urosnąć.
-Posmarować bułeczki mlekiem wstawić do piekarnika i piec ok30min.

PRZEPIS wykonania w  Thermomiksie:
50 g cukru
50 g drożdży świeżych
300 g mleka
50 g masła
Wszystkie składniki włożyć do naczynia miksującego i ustawić : 1,30 min/37stc/obr.4
Dodać :
300 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej
300 g mąki pszennej (typ 650)
Skórkę startą z 1-2 pomarańczy
1 łyżeczkę cukru waniliowego
1/2 łyżeczki soli
Ustawić: 2 min./ interwał
Odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce.
Po tym czasie uformować  z ciasta wałek  i pokroić go na równe części lub zamiast kroić można odrywać ciasto i formować okrągłe bułeczki
Mnie wyszło 16 bułeczek ale można zrobić  12szt. będą większe bułki
Ułożyć je na blasze wyłożonej papierem i odstawić na czas nagrzania się piekarnika
200 st C
,powinny w tym czasie lekko urosnąć.
Posmarować bułeczki mlekiem wstawić do piekarnika i piec ok.20-30 min.



piątek, 13 lutego 2015

Suszone skórki pomarańczy


Uwielbiam zapach pomarańczy, uwielbiam skórki kandyzowane i świeże ścierane na tartce. Od niedawna również suszę skórki i miksuje. Używam do aromatyzowania cukru ciast, kawy ,czekolady na gorąco itp. Łącze z innymi przyprawami i w ten sposób mam mieszanki do ciast i mięs

PRZEPIS:
Obieram cienko skórki z pomarańczy ,cytryn (wcześniej oczywiście myje ,szoruje ,wycieram do sucha.
Suszę w piekarniku 80stC aż będą suche
Miksuje w TM obroty 10 Ale w zwykłym blenderze też powinno się udać
Przechowuje w szczelnym  słoiczku

środa, 17 grudnia 2014

SERNIK ŚWIĄTECZNY -KORZENNO POMARAŃCZOWY Z BEZĄ POMARAŃCZOWĄ mniam:)

 Pierwszy raz upiekłam ten sernik w niedzielę .Miał być inny ale okoliczności zadecydowały inaczej.
Miał być z czekoladą ,a dostał bezę .I nawet nie sądziłam ,że taki smaczny i że takie zainteresowanie zdobędzie na poniedziałkowej wigilii w firmie z którą od niedawna współpracuję .
Przepis na specjalne życzenie Ani G. Aniu zmobilizowałaś mnie do wpisu :)
Zdjęcia że tak powiem robocze .W miarę możliwości wstawię ładniejsze.
Aniu , to jest ten sam sernik tylko nie polałam go dziś całego czekoladą no i nie miał stłuczki jak ten poniedziałkowy  :)

PRZEPIS NA DUŻĄ TORTOWNICĘ
SPÓD:
100 g. biszkoptów(użyłam długich takich jak do tiramisu)
80 g.masła miękkiego
1 garść orzechów,migdałów(użyłam dziś solonych orzeszków ziemnych)
2 garście płatków owsianych
2 łyżeczki kakao
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka przyprawy do piernika

-Wszystko  zmiksowałam w Thermomiksie   50 s /obr.6
-Oczywiście wszystko można zmiksować w zwykłym mikserze/melakserze
-Przekładamy do tortownicy (spód wyłożony papierem) i uklepujemy spód
-Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170stC i podpiekamy ok.15-20 min
-Na podpieczony spód wylewamy masę serową
-Spód możemy przygotować dzień wcześniej

MASA SEROWA:

1 kg. sera tłustego lub półtłustego jeżeli chcemy zmielić sami TM
lub 1 kg. sera wiaderkowego na serniki(kupuję w lidlu )
250 g. mascarpone( też z lidla)
1 całe jajko
5 żółtek
1 szkl. cukru (szkl. o poj. 250ml.)
3 łyżeczki cukru waniliowego domowego lub 1 cukier wanilinowy
1 budyń waniliowy
sok z 1/2 pomarańczy
skórka otarta z 1/2 pomarańczy
50.g maku(użyłam białego ale można niebieski lub w ogóle
szczypta soli

-1 jajko + 3 żółtka  miksujemy na puch z cukrem,cukrem waniliowym
-dodajemy mascarpone i ser z wiaderka lub zmiksowany w TM
-Miksujemy aż ser z masą się połączy
-Dodajemy 2 żółtka,budyń,sok ,skórkę z pomarańczy i szcz. soli
-Miksujemy na niskich obrotach do momentu połączenia się wszystkich składników
-Przelewamy na przygotowany spód i wstawiamy do nagrzanego  piekarnika do 170 stC
-Pieczemy 50 min do 60min zależy od piekarnika. Sernik na środku powinien być jędrny ale dłużej niż 1 godz nie potrzeba piec
Po tym czasie nakładamy pianę z białek

PIANA Z BIAŁEK/'BEZA
ubijamy z  10 min przed końcem pieczenia sernika

5 białek jaj
250 g. cukru pudru kupnego lub zrobionego w TM
szczypta soli
1 łyżeczka płaska mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka soku z cytryny lub pomarańczy
skórka otarta z połowy pomarańczy

-Białka ubijamy ze szczyptą soli ,aż zbieleją a piana będzie sztywna
-Dodajemy po łyżce cukru i w międzyczasie dodajemy skórkę pomarańczy
-Na koniec ubijania dodajemy mąkę ziemniaczaną i sok z cytryny lub pomarańczy
-Wykładamy na sernik ,widelcem lub łyżką robimy esy floresy i wstawiamy do piekarnika na 15 min -zmniejszając temp. ze 170stC. na 150stC.

Po tym czasie wyjmujemy sernik z piekarnika i studzimy
Zimny wstawiamy na kilka godzin lub najlepiej całą noc do lodówki.

W THERMOMIKSIE idzie szybciej

Najpierw miksujemy cukier  na cukier puder  i ten do sera i ten do bezy
-Nie patrzę na czas ,ustawiam obroty na 10 i miksuję aż cukier będzie jak mąka
-Przekładamy do innego naczynia

W naczyniu miksującym (nie trzeba myć po miksowaniu cukru) umieszczamy:
- ser biały
-1 jajko i 3 żółtka Miksujemy dosłownie chwilę aż ser zrobi się gładki
Dodajemy :
-mascarpone
-budyń
-2 żółtka
250 g. cukru pudru + 3 łyżeczki domowego cukru waniliowego lub 1 p. kupnego
-skórkę i sok z połowy pomarańczy
-mak
szczyptę soli
Ustawiamy obroty na 5 i miksujemy z 1 min aż masa będzie idealnie gładka i połączą się wszystkie składniki

Można również tak:
Do naczynia dodajemy 1 jajko+3 żółtka
250g cukru pudru
i ubijamy 4 min na obr.4
Wyjmujemy motylek i dodajemy ser biały
Miksujemy na obr 5 ok 30 s
Dodajemy resztę składników
miksujemy do połączenia i do gładkości masy serowej

Pianę z białek ubijamy jak powyżej

 POLEWA CZEKOLADOWA
100 g. czekolady
2 łyżki kwaśnej śmietany
3 łyżki cukru
Rozpuszczamy aż czekolada połączy się ze śmietaną i wyjdzie z tego gęsta polewa

Chłodną polewą czekoladową smarujemy cały sernik na około,dekorujemy  migdałami





niedziela, 7 grudnia 2014

CIASTO PIERNIKOWE Z MARCHEWKĄ W POLEWIE CZEKOLADOWO-POMARAŃCZOWEJ


Dziś przepis na ciasto piernikowe z marchewką .Jest wilgotne dość ciężkie takie jak muffinki ale smak taki ,że nie można się powstrzymać od zjedzenia kawałka więcej :) Ciasto wyrosło pięknie aczkolwiek pękło przez środek jak  keks .Jeżeli lubicie takie wilgotne ciasta to to jest w sam raz .


PRZEPIS:

70 g. masła
  3 łyżki oleju
1 szkl, mleka letniego
2 jajka
szczypta soli
4 łyżki powideł śliwkowych
1 łyżka miodu
200 g cukru +4 łyżeczki cukru waniliowego domowego
jeżeli nie macie takiego cukru dajcie 1 łyżeczkę kupnego i 3 łyżeczki cukru pudru
400 g. mąki pszennej
2 czubate łyżki kakao
1 łyżeczka kawy inki
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
1 opakowanie przyprawy do piernika
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
200 g,tartej marchwi

-Masło rozpuścić dodać olej i mleko
-Jajka utrzeć  z cukrem do białości
-Wlać tłuszcz z mlekiem ,powidła i miód,wymieszać do połączenia się powideł z masą
-Wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem i sodką
-Następnie dodać kakao,kawę i wszystkie przyprawy i tartą marchew
-Wymieszać wszystko do połączenia składników
-Przelać do formy podłużnej lub dużej tortownicy
-Piec w 180stC przez 1 godz lub do suchego patyczka

POLEWA CZEKOLADOW0-POMARAŃCZOWA

75 g, soku z pomarańczy+1 łyżeczka soku z cytryny
skórka z 1 pomarańczy
15 g cukru
85 g. masła
2 tabliczki czekolady(1 mleczna ,1 czarna )

Umieścić wszystkie składniki ,oprócz czekolady w rondelku i podgrzewać do rozpuszczenia się cukru i masła
Do gorącego dodać połamaną czekoladę ,mieszać do rozpuszczenia

Ciasto lekko przestudzone ,nakłuć patyczkiem w kilkunastu miejscach aż do samego spodu
Polać ciasto gęstniejącą  polewą
Smacznego

CIASTO PRZYGOTOWANE W TM.
Z TM to ciasto wykonałam trochę inaczej niż przy metodzie tradycyjnej, Otóż jajka tutaj są ubijane w 70 stC

PRZEPIS:

70 g. masła
  3 łyżki oleju
1 szkl, mleka letniego(230 g.)
2 jajka
szczypta soli
200 g cukru +4 łyżeczki cukru waniliowego domowego
4 łyżki powideł śliwkowych
1 łyżka miodu
400 g. mąki pszennej
2 czubate łyżki kakao
1 łyżeczka kawy inki
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki imbiru
1 opakowanie przyprawy do piernika
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
200 g,tartej marchwi

- Do naczynia miksujące wkładamy moteylek
-Wbijamy jaka ustawiamy 8min/70stc/obr 4 
-  Po 50 s. wsypujemy cukier
-Do ubitych jajek dodajemy tłuszcz ,mleko, powidła,miód miksujemy na obr 4 tylko do połączenia składników
-Wyjmujemy motylek
- Dodajemy resztę składników wg. kolejności
-Ustawiamy 1 min/obr wsteczne 3-4 pomagamy sobie kopystką
-Przekładamy do formy  wyłożonej papierem do pieczenia ,forma duża podłużna lub duża tortownica.
-Pieczemy w 180stC przez 1 godz lub do suchego patyczka

POLEWA CZEKOLADOW0-POMARAŃCZOWA

75 g, soku z pomarańczy+1 łyżeczka soku z cytryny
skórka z 1 pomarańczy
15 g cukru
85 g. masła
2 tabliczki czekolady(1 mleczna ,1 czarna )

Umieścić wszystkie składniki ,oprócz czekolady w naczyniu  ustawić 3 min /100 stC/obr, 2
Do gorącego dodać połamaną czekoladę ustawić obr 2-3 az do momentu kiedy czekolada całkowicie się rozpuści



niedziela, 16 listopada 2014

PIERNIK STAROPOLSKI...krótko dojrzewający :)

 Znalazłam przepis na piernik staropolski  z bakaliami.Przepis niczym się nie różni od długo dojrzewających  jakie znalazłam w necie . Jedna różnica jest,bo jak pisze autorka książki  można go przygotować najpóźniej 17 dni przed świętami.i tydzień przed świętami się piecze.
Ja już zrobiłam ,więc będzie u mnie dojrzewał dłużej niż te 10 dni ,ale jeżeli  ktoś ma ochotę i się ociąga to jeszcze krótka chwilka się została.
Przepis znalazłam w książce "Ciasta i desery na każdą okazję"

PRZEPIS:
-0,5 L. miodu
-2 szkl. cukru
-250 g. smalcu
-1 kg. mąki pszennej (nie podane jaka ,więc użyłam T 650,akurat taką miałam)
-3 jajka
-3 płaskie łyżeczki sody
 1/2 szkl. ciepłego mleka do rozpuszczenia sody (dałam w temp. pokojowej)
-duża szczypta soli
-2  kopiaste łyżeczki utłuczonych przypraw: goździki,cynamon,imbir.
lub 2 paczki gotowej przyprawy 
-1 szkl. rodzynek
-1 szkl. posiekanych orzechów
-1 szkl. smażonej skórki pomarańczowej (dałam kandyzowaną)
-1 szkl. posiekanych fig i daktyli (miałam tylko figi)
Oczywiście bakalie można pominąć,nie każdy lubi ,a wtedy z tego ciasta można również zrobić pierniczki.

ETAP I
przygotowanie -Miód,cukier,smalec podgrzewamy do rozpuszczenia .Nie doprowadzamy do wrzenia
-Odstawiamy ,studzimy
-Do zimnej masy dodajemy przesianą mąkę,jajka,rozpuszczoną w mleku sodę i przyprawy
-Ciasto wyrabiamy ręcznie łychą lub robotem przez ok 7 min.
-Dodajemy bakalie,mieszamy ,
-Przekładamy do kamiennego garnka (nie mam takiego ,wiec włożyłam do szklanej miski)
-Przykrywamy ściereczką ,pokrywką lub folią
-Ustawiamy w chłodnym miejscu aż do dnia wypieku (można na dolnej półce w lodówce)
II ETAP
Pieczemy tydzień przed świętami.
Ciasto przed pieczeniem wyjmujemy z chłodnego miejsca i zostawiamy na kilka godzin aby się ogrzało.Najlepiej wyjąc wieczorem i zostawić do dnia następnego
Dzielimy ciasto na części,każdą część rozkładamy na blasze wysmarowanej tłuszczem lub wyłożonej papierem .Blacha z piekarnika wystarczy
-Rozkładamy na wysokość 2cm. tak+/-
-Pieczemy w nagrzanym do 170stC ok 20 min ,
Po upieczeniu i wystudzeniu autorka w książce pisze ,aby zawinąć każdy placek w pergamin i zostawić 2 dni  wtedy placki skruszeją .
Można zrobić  jak wszyscy robią i robiła Ćwierciakiewiczowa  , przełożyć każdy placek powidłami ,boki odciąć  nożem ,aby wyrównać .
Zawinąć w pergamin ,położyć na desce , drugą deskę położyć na pierniku na desce jeszcze coś ciężkiego i zostawić tak ,aż do dnia konsumpcji.
Polać polewą czekoladową lub lukrem lub polać polewą czekoladową a z lukrem ozdobić ;)
Ciasto można również przełożyć marcepanem
.



środa, 22 października 2014

KREM MARCHWIOWO-ZIEMNIACZANO-PAPRYKOWY Z MIĘTĄ


Lubicie zupy krem? bo ja bardzo ,a szczególnie własnie w takie dni chłodne ,zimne ,bure i ponure.
Dziś mnie tknęło na połączenie marchewki z papryką i miętą oraz aksamitnym ziemniakiem .Do tego ciut imbiru, chilli  i wyszła zupa rozgrzewająca.Przyjemnie rozgrzewająca smakiem i kolorem.

PRZEPIS:
300 g marchewki
300 g ziemniaków
1 duża czerwona papryka
2 średnie cebule
10 listków mięty
2 łyżki oliwy
50 g masła
2 l wywaru mięsnego lub 2 l wody i 2 kostki rosołowe(ja zrobiłam sama  w TM)
1 serek topiony śmietankowy
 imbir,chilli czosnek,sól dodać wg. smaku

W garnku  przesmażamy na oliwie z masłem cebulę pokrojoną w kostkę lub w piórka
Dodajemy pokrojone warzywa
Zalewamy wywarem i  gotujemy do miękkości warzyw
Dodajemy serek topiony ,miętę,przyprawiamy i miksujemy
Jak za gęsta można dolać wywaru i ewent. dosmaczyć

W Thermomiksie:

Do naczynia miksującego wrzucamy cebulę ,miksujemy 4 s/ obr5
Dokładamy masło i oliwę ,dusimy 2 min/ 70stC/ obr 1,5
Dokładamy pokrojone warzywa miksujemy  5 s/obr 5
Dodajemy miętę ,2 szczypty chilli,1/2 łyżeczki imbiru ,1/2 łyżeczki czosnku suszonego
Zalewamy wywarem lub wodą i dodajemy kostkę rosołową lub warzywną wyk.w TM lub taką jaką używacie
Ustawiamy 20min/120stC/obr 2
Po tym czasie miksujemy razem z serkiem topionym, aż uzyskamy krem ewentualnie doprawiamy jeszcze do smaku
SMACZNEGO.


środa, 15 października 2014

BUŁECZKI PSZENNO-ORKISZOWE

 Najlepsze bułki jakie jadłam :) Dodam, że nawet po 3 dniach nadają się do konsumpcji .

PRZEPIS:
400 g. mąki pszennej (T650)
100 g. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
40 g. świeżych drożdży
245-250g ciepłej wody
1 łyżka płaska  miodu
40 g.oleju (używam rzepakowy)
1 czubata łyżeczka soli
1 jajko rozbełtane do posmarowania bułeczek


Obie mąki wymieszać w naczyniu w którym będziesz wyrabiać ciasto
Do mąki dodaj rozkruszone drobno  drożdże
Ciepłą wodę i miód
Wyrób za pomocą miksera (końcówka haki) do połączenia składników
Dodaj olej i sól
Wyrabiaj mikserem ok 10 min lub przełóż na blat jak wszystkie składniki się dobrze połączą i również wyrabiaj ok. 10 min ,aż ciasto będzie miękkie i elastyczne.
Ciasto może się lekko lepić do rąk ,ale nie kleić
Z ciasta uformuj kulę i odłóż ją do miski lekko natłuszczonej olejem lub obsypanej mąką
Nakryj folią ,przykryj ściereczką i odstaw,aż ciasto podwoi objętość,trwa to od 30 do 60 min

Po tym czasie wyjmij ciasto ,uformuj wałek i urywaj w równych odstępach kawałki ciasta
Z nich uformuj bułeczki ,mnie wychodzi 8 sporych lub 10 mniejszych
Bułeczki zostaw pod ściereczką na jakieś 15-20 min a w tym czasie nagrzej piekarnik na 200st,C
Po tym czasie bułeczki powinny lekko podrosnąć
Posmaruj je jajkiem i wstaw do piekarnika na 30min.
SMACZNEGO:)

                      Po uformowaniu  bułeczki można zostawić gładkie lub odcisnąć nożem                                                           wzorek

Przepis na podobne bułeczki jest również w książce dołączonej do TM 5 ale ja przerobiłam go po kilku próbach na swoje modły i jak dla mnie teraz te bułeczki są idealne.
Z thermomiksem wyrabianie ciasta jest szybkie i przyjemne

PRZEPIS Z Thermomiksem:

400 g. mąki pszennej (T650)
100 g. mąki orkiszowej pełnoziarnistej
40 g. świeżych drożdży
245-250g ciepłej wody
1 łyżka płaska  miodu
40 g.oleju (używam rzepakowy)
1 czubata łyżeczka soli
1 jajko rozbełtane do posmarowania bułeczek

Do naczynia miksującego dodajemy wszystkie składniki wg zapisanej kolejności,oprócz jajka!
Ustawiamy 2 min /37st.C / interwał
Wyjmujemy ciasto z naczynia,formujemy kulę i  przekładamy do miski aby podwoiło objętość
Dalej postępujemy ja przy metodzie ręcznej (patrz przepis wyżej)




piątek, 5 września 2014

CHLEB ORKISZOWO-ŻYTNIO-PSZENNY Z JABŁKIEM

To jest chleb z przepisu ,który piekłam w zeszłym roku( Tutaj jest przepis).Ja zmieniłam w nim tylko tyle że zamiast przecieru z dyni użyłam surowego zmiksowanego jabłka.i skróciłam czas wykonania,czyli nie odkładałam na 2 godziny i nie odgazowywałam po pierwszej godzinie.Przepis podam na metodę ręczną i metodę przy użyciu Thermomix bo takowy od niedawna posiadam ;)

PRZEPIS:własny.
200 g. zakwasu żytniego(dokarmionego dzień wcześniej)
200 g  wody letniej
290 g  zmiksowanego surowego jabłka
250 g  maki orkiszowej pełnoziarnistej
100 g. mąki żytniej typ 720
150 g.  maki pszennej typ 650 lub 850
100 g. ziarna słonecznika
  10 g świeżych drożdży  
1 łyżka miodu
1 łyżka oleju
2 łyżeczki soli
1 łyżeczka mielonego kminku( można pominąć ale zdecydowanie chleb jest smaczniejszy )

Jabłko myjemy ,pozbywamy się gniazd z pestkami ,ważymy potrzebną ilość i miksujemy razem ze skórką 
Zakwas+zmiksowane jabłko + wodę+olej+ miód,wymieszać
dodać mąkę wymieszaną z drożdżami i słonecznikiem ,kminkiem i solą ,wyrabiamy (mikserem ) ok.10 min Ciasto jest bardzo klejące
Odstawiamy na 15 min(można nawet na godzinę) 
Po tym czasie przekładamy ciasto do wysmarowanej i posypanej mąką formy
Wyrównujemy łyżką zwilżoną w wodzie 
Obsypujemy ziarnem słonecznika i mąką orkiszową 
Przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lekko ciepłego piekarnika i zostawiamy do wyrośnięcia na jakieś 2-3 godz.Powinno podwoić objętość
Ustawiamy piekarnik na 200 stC i pieczemy  przez 1 godzinę,chleb powinien być rumiany i dawać głuchy odgłos kiedy popukamy w jego spód
Jeżeli jest taka potrzeba to wyciągam chleb z formy i wstawiam jeszcze na ok10-15 min przykrywając, górę chleba papierem do pieczenia(czasami mój piekarnik różnie piecze  )
Piekłam w formie  27cm dł i 17szer. 

Metoda Thermomix
Jabłka,wypestkowane ze skórką,zakwas,wodę letnią,miód drożdże miksujemy 5 sekund
Ustawiamy teraz na 5 min,37st. ,obroty na 1
Wsypujemy ,mąkę,sól,,słonecznik,kminek,olej
mieszamy kopystką 
Ustawiamy 3 sek.obroty na 5,składniki lepiej się połączą
i Ustawiamy 3-5min /interwał
Zostawiamy na 15 min
Przekładamy do formy wysmarowanej olejem i obsypanej mąką
Wyrównujemy mokrą łyżką ,obsypujemy wierzch słonecznikiem i mąką orkiszową
Przykrywamy ściereczką i wstawiamy do lekko ciepłego piekarnika i zostawiamy do wyrośnięcia na jakieś 2-3 godz.Powinno podwoić objętość
Ustawiamy piekarnik na 200 stC i pieczemy  przez 1 godzinę,chleb powinien być rumiany i dawać głuchy odgłos kiedy popukamy w jego spód
Jeżeli jest taka potrzeba to wyciągam chleb z formy i wstawiam jeszcze na ok10-15 min przykrywając, górę chleba papierem do pieczenia(czasami mój piekarnik różnie piecze  )
Piekłam w formie  27cm dł i 17szer. 
Smacznego życzę.
 Katka :)

środa, 27 sierpnia 2014

KULICA .ciasteczka z Kurdystanu ;)

 Dzień dobry kochani ,lecę do Was z kulicą, a właściwie z kulicami  .
Kulice to małe ciasteczka z Kurdystanu na które przepis dostałam od Justyny .która kuchnię kurdyjską ma w jednym palcu ,no może w dwóch:)
Przepis na ciasto mnie zaintrygował bardzo,bo pierwszy raz spotykam kruche ciasto na białku a nie na żółtku i muszę przyznać ,że jest super i nadaje się nie tylko na takie ciastka ale świetne będą również paszteciki do barszczyku.
Ciasto jest elastyczne podczas wyrabiania ,a przy wałkowaniu nawet nie musiałam podsypywać mąką czy wałkować go na papierze bo praktycznie w cale nie kleiło się do blatu.
Po upieczeniu zaś ciastka są nawet na drugi dzień kruche .Ponieważ ciasto nie zawiera również cukru  to same już ciasteczka mimo zawartości daktyli nie są słodkie jak ulepek i trzeba mieć na prawdę silą wolę ,aby ich ie zjeść za dużo.
Daktyle przywiozła mi Justyna z Niemiec,nawet nie myślałam ,że można je kupić u nas bo spotykałam tylko w sklepie suszone a nie świeże.A jednak są dostępne i jak nie do kulicy to chociaż do podgryzania  jako zdrową przekąskę powinno się mieć w domu. Na FB znajdziecie świeże daktyle (nie robię reklamy ,nikt mi za to nie płaci ,znalazłam dziś to miejsce i się dzielę )
Mam zamiar jeszcze upiec te ciasteczka już ze swoimi większymi zmianami.Po pierwszym wypieku wiem już czym można je jeszcze podrasować ,tak że spodziewajcie się jeszcze innego przepisu na kulice i chyba nie tylko bo ciasto mnie bardzo intryguje :)


Przepis podam taki jaki dostałam a obok na kolorowo podam moje zmiany które wynikły niestety z braku masła ;) Choć uważam ,że 400 g. maki jest wystarczające przy  ilości  600g daktyli 200g jak na mój gust to stanowczo za mało.

CIASTO :
-500 g mąki pszennej (400 g)
-300 g. miękkiego masła (200 g) 
- 1 białko
- 1 łyżka zimnej wody (3 łyżki)
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej (1/2 łyżeczki )
- szczypta soli
- żółtko rozbełtane z łyżką wody do smarowania ciasteczek
MASA:
200 g. daktyli (600g)
10 g. masła ( ok.2 łyżek)
50 g. orzechów (migdały bez skórki,kupuję w lidlu takie posiekane w słupki ,mają 50g. w pakowaniu i musi być ich 100g )

-Wszystkie składniki wyrabiamy tak jak przy kruchym cieście czyli wszystko razem ręką,nożem lub najlepiej mikserem  z tym że wody dodajcie na raty ,ciasto ma być elastyczne i nie może się rozwarstwiać.
-Jak już będzie dobrze wyrobione (na koniec można wyrobić jeszcze na blacie ręką) Odstawiamy pod ściereczką aby odpoczęło(nie do lodówki).
-W tym czasie obieramy daktyle ze skórki i pozbywamy się pestki.(Po obraniu daktyli doszłam do wniosku ,że nie trzeba pozbywać się skórki bo  tak będą daktyle roztarte z masłem więc skórka nie będzie przeszkadzać a dużo miąższu jednak odchodzi ze skórką.Ale róbcie jak uważacie ,ze skórą czy bez ma być bez pestki.) 
Rozcieramy daktyle z masłem a orzechy drobno siekamy
 Ciasto dzielimy na 2 części i rozwałkowujemy na cienki prostokąt
Smarujemy połową masy ,sypiemy orzechy (u mnie migdały) i zwijamy jak roladkę
Rozsmarować masę daktylową będzie łatwiej szerokim nożem lub silikonową łopatką,
Ja nie wałkowałam ciasta na papierze ,więc spróbujcie sami ,jeśli uznacie że też się u was nie klei to wałkujcie bez niczego
Kroimy w poprzek nie więcej niż  co 2 cm  ,układamy na blasze wyłożonej papierem i smarujemy żółtkiem
Pieczemy w 180 stC przez ok 15-20min
Z drugą częścią ciasta robimy to samo.

                                                           A tak wyglądają po upieczeniu :)
I co narobiłam Wam smaku ?
PS.Trzymajcie kciuki za mojego Olka .Pojechał na turniej do Zielonej Góry :)
Pozdrawiam Wasza Katka 

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

ZUPA KREM Z KABACZKA I CZERWONEJ SOCZEWICY...z kuminem




Prosta i smaczna zupa krem.Takie lubię i w taki sposób najczęściej mogę przemycić warzywa za którymi nie przepadają dzieci.Jak to się mawia? "Co oczy nie widzą" O właśnie ,to najlepszy sposób na tych co mówią ,że  nie lubią .

PRZEPIS:
1 szkl. czerwonej soczewicy
1 duży kabaczek
1 duża cebula
ok. 2 L gorącej wody
1 płaska łyżecz. curry
1 pł.łyżecz. imbiru (suszony)
2-3 ząbki czosnku
1 łyżeczka kuminu (utarłam w moździerzu)
1 łyżka pieprzu ziołowego
sól,chilli do smaku
1 łyżka oleju
1 łyżka masła

Cebulę skroić podsmażyć na oleju z masłem lekko osolić
Kabaczek obrany,wypestkowany ,pokrojony w kostkę ,dodać do cebuli
Dodać wszystkie przyprawy,czosnek i smażyć do chwili ,aż kabaczek będzie szklisty
Dosypać szkl. soczewicy, wymieszać i zalać gorącą wodą tak ok 1,5 l
Zakryć pokrywką i gotować do miękkości
Zmiksować całość ,powinna być dość gęsta ale nie ciapa ,jeśli za gęsta dolejcie wody
Doprawcie jakby coś brakowało wg.własnego smaku,mnie tyle przypraw wystarczyło.

Zdjęcie jedyne jakie udało mi się zrobić,przepraszam może nie wygląda pięknie ale podmienię przy następnej okazji .
Miłego poniedziałku kochani.Pozdrawiam cieplutko.
 Wasza Katka :)

sobota, 23 sierpnia 2014

ROZGRZEWAJĄCY KREM WARZYWNO-BURACZANY ..z cynamonem ,zakwaszony żurkiem



Chłodne już noce i poranki ,a i w ciagu dnia nie za ciepło.Wiatr mocniej wieje i czuć już w powietrzu nadchodzącą jesień. A co jest najlepsze na rozgrzewkę? Ciepła zupa.
Bardzo szybka i pożywna zupa krem z buraka zakwaszona żurkiem ,który można zrobić samemu lub kupić.Ja bardzo lubię takie szybkie zupy ,a już jak chodzi o zupy typu krem to jestem pierwsza.
Krem ma piękny kolor buraczany dzięki surowemu burakowi ,który dodaje zmiksowany zawsze na koniec. Zaprawiam tak chłodnik ,spróbujcie a się przekonacie i nie przerabiam zdjęć pod kątem koloru bo taki autentyczny kolor mają moje zupy burakowe. .Dodatek cynamonu bardzo mnie zaskoczył a chili przyjemnie rozgrzewa,spróbujcie :)

PRZEPIS:

Można zrobić na rosole,lub wywarze z warzyw lub:

ze 2 L. wody
włoszczyzna (seler jak duży to dajemy pół)
4surowe buraki +2  surowe zostawiamy
4 surowe ziemniaki średniej wielkości
1 łyżka masła
1 łyżka oleju rzepakowego
żurek do zakwaszenia,ilość sami wyczujecie na smak
sól,pieprz ziołowy ,czosnek, do smaku
lubczyk świeży parę listków a jak suszony to ok.płaskiej łyżeczki
2 rozgniecione goździki
chili sproszkowane dla zaostrzenia smaku
ok.1 płaskiej łyżeczki cynamonu

Wszystkie warzywa obieramy myjemy i kroimy na kawałki
Por kroimy drobno i podsmażamy na mieszance masła i oleju(ja to robię w garnku w którym będę gotować zupę)
2 dodatkowe buraki zostawiamy nie gotujemy
Zalewamy warzywa wodą BEZ ZIEMNIAKÓW! gotujemy aż się zagotują i doprawiamy do smaku wszystkim oprócz żurku
Teraz dokładamy ziemniaki i gotujemy ,aż wszystkie warzywka będą miękkie ale nie rozgotujcie ich.
Pod koniec gotowania dolejcie żurek do smaku tyle żeby Wam smakowało.
Surowe buraki zalejcie łyżką wazową zupy ,zmiksujcie i wlejcie do zupy
Wyjmujemy teraz  liście selera i wszystko miksujemy na gładki krem.
Podajemy z łyżką gęstego jogurtu lub śmietany


Miłego i ciepłego łikendu :)
Katka ♥


czwartek, 21 sierpnia 2014

OCET ŚLIWKOWO-JABŁKOWY ...z rozmarynem i lawendą :)

 Kolejny ocet w mojej spiżarni:)Mam już truskawkowy,zaraz będzie pomidorowy i jabłkowy.U mojej Ewci czeka na mnie różany,który może jak się uda przy dobrych wiatrach i szybkich skrzydłach biedronkowych  dotrze do mnie we wrześniu :)
Ocet tym razem śliwkowo -jabłkowy ,tylko pamiętajcie!  Owoce muszą być bardzo dobrze umyte, wręcz wyszorowane bo inaczej ocet spleśnieje..Zioła również trzeba umyć i osuszyć.

PRZEPIS:

Słoik litrowy
10 śliwek
1 średnie jabłko
1 łyżka miodu
4 igiełki rozmarynu
3 listki lawendy +kilka" kuleczek" z kwiatka lawendy
przegotowana woda

Owoce umyć,osuszyć,ze śliwek wyjąć pestki,a z jabłka obrać skórkę
Pokroić owoce na mniejsze kawałki,jak chcecie to może być nawet mała kostka
Do słoika wsypać śliwki a na wierzch jabłka , rozmaryn z lawendą i miód
Owoce powinny zajmować  ok.3/4 objętości słoika
Nalewamy wody ,na zdjęciu poniżej widać ile jej jest.
Lekko mieszamy czystą i wyparzoną łyżką
Zakrywamy słoik czystą ściereczką,gazą lub papierem kuchennym i zakładamy gumkę aby muszki owocówki nie wpadły do środka
Zostawiamy tak na blacie kuchennym  na okres nawet do 3 miesięcy,To jest mały słoik ,więc spodziewam się wcześniej.
Ocet przestanie pracować ,będzie to widoczne bo zginą pęcherzyki powietrza te które widać na zdjęciu
Mój ocet na zdjęciu ma 3 dni i już pracuje.Może się okazać ,że po miesiącu będzie już dobry.
Ocet ma być kwaśny .
Ocet zaczyna pracować już w 20stC  to wymówki nie macie ,bo w kuchni zazwyczaj jest najcieplej nawet zimą.
Tą metodą robię każdy ocet ,jest to może długi proces,ale z pewnością zdrowszy niż sklepowy


jeżeli nie macie lawendy nie dajecie ale zachęcam ,można kupić susz lawendy która nadaje się do spożycia  ,Ja kupuję lawendę na Lisim Polu ,polecam miejsce sprawdzone.

Zajrzyjcie do mojej  spiżarni ,znajdziecie tam ocet truskawkowy i pomidorowy ,który aktualnie możecie zrobić bo pomidory są teraz najlepsze :)
Pozdrawiam i miłego dnia.Katka
PS. Proszę ,jeżeli macie pytania nie cierpiące zwłoki to nie piszcie jako anonimy bo odpowiadam na pytania  niespiesznie albo wcale.

wtorek, 12 sierpnia 2014

CHUTNEY...sos brzoskwiniowo pomidorowy na ostro


Chutney ,sos na ostro .Zrobiłam kilka małych słoiczków  przy okazji robienia dżemu brzoskwiniowego.
Brzoskwinie wypestkowałam ,nie obierałam bo uważam ,że w skórce jest dużo dobra,a brzoskwinie miałam z drzewa niepryskanego .

PRZEPIS:
3 szkl. przecieru z brzoskwiń ( Tyle wchodzi z ok 2 kg obranych brzoskwiń,rozgotowanych i zmiksowanych)
1,5 szkl. przecieru pomidorowego
pół szkl. oleju rzepakowego
3 łyżki cukru
1 płaska łyżeczka utłuczonych goździków
1 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka curry
sproszkowane chilli  dla ostrości,ja dałam ok.1 płaskiej łyżeczki
sól do smaku
1 łyżka musztardy
sól do smaku

Połączyć oba przeciery ,zagotować
Dodać olej i wszystkie przyprawy i musztardę
Chwilę pogotować i sprawdzić smak,w razie potrzeby dosmaczyć wg.własnych kubków smakowych
Gotować bez przykrycia ok 1 godziny na małym ogniu,często mieszać drewnianą łyżką aby nie przywarło do dna
Przełożyć do wygotowanych słoiczków ,zakręcić i postawić do góry dnem aż ostygną

Najczęściej wykorzystuję do serów i wędlin
PRZEPIS NA GĘSTY PRZECIER POMIDOROWY:

3 kg pomidorów dorodnych i dojrzałych
3 łyżki cukru
1 łyżeczka soli
pół szklanki wody

Pomidory umyć pokroić i wrzucić do garnka/rondla
Ucisnąć trochę aby wypuściły sok podlać wodą i gotować do całkowitego rozgotowania
Przetrzeć przez sito ,ja osobiście wolę zmiksować i dopiero przetrzeć przez sito
Przelać do czystego garnka i gotować ,aż odparuje prawie połowa płynu od czasu do czasu mieszając
Przecier ma być gęsty .
Przecierem napełniamy wyparzone słoiki,ja nakładam zimny ,wstawiam do zimnej wody i pasteryzuję lub nakładam gorące ,zakręcam i stawiam do góry dnem.
Wspaniały do zup i sosów
*Z pomidorów nie ściągam skóry ,miksuję i przecieram przez sito.



wtorek, 15 lipca 2014

CIASTO ORKISZOWE KEFIROWE LEKKO CZEKOLADOWE Z JAGODAMI I KRUSZONKĄ


Remont ,mojej kuchni mam wrażenie ,że trwa już wieki.Dziś w przerwie remontu mogłam dostać się do piekarnika i w ramach relaksu upiekłam ciasto na kefirze z mąk orkiszowych typ 2000 i typ 700 .Z jagodami ,nutą cynamonu i wanilii.Zachęcam,jest łatwe i smaczne .

PRZEPIS:
suche:
170 g mąki orkiszowej pełnoziarnistej(Typ 2000)
160 g mąki orkiszowej jasnej(Typ 700)
       Można użyć zwykłej mąki pszennej bez obawy ,bo ciasto i tak będzie smaczne
3/4 szkl. cukru
1 tabl. mlecznej czekolady (czekoladę ścieramy na tartce o grubych okach)
1 budyń waniliowy
2 nie bardzo płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
1/4 łyżeczki soli
1 cukier waniliowy (mały)

mokre:
  1 szkl. kefiru (250 g)
70 g masła
30 g oliwy z oliwek
  3 jajka
Masło rozpuszczamy ,łączymy z oliwą i odstawiamy aby było letnie

kruszonka:
Taką kruszonkę z rozpuszczonym masłem  znalazłam u Grzesia z MniamMniam dostosowałam ją gramaturą do własnych potrzeb dodałam cukier waniliowy i cynamon i jestem ostatnio od niej uzależniona ;) jest znacznie delikatniejsza od tradycyjnej.

100 g masła (rozpuścić)
150 g maki orkiszowej jasnej (można użyć pszennej zwykłej )
100 g. cukru
1 cukier waniliowy (mały)
1/2 łyżeczki cynamonu
Wszystkie składniki mieszamy ręką ,ugniatamy i na przemian rozkruszamy palcami

Jagody dużo ,tak aby zakryły całe ciasto(na pewno 2 szkl)
trochę mąki  ziemniaczanej do obsypania jagód
cukier trzcinowy (można zwykły biały) i cynamon do obsypania jagód
Można oczywiście użyć każdych owoców sezonowych ,a ze śliwkami jest obłędne.

- Szykujemy wszystkie składniki ,które muszą mieć temp. pokojową ,chodzi o jajka i kefir
-Szykujemy 3 miski .W jednej wymieszamy suche w drugiej mokre składniki ,a w 3 zrobimy kruszonkę
-Jagody myjemy ,przebieramy i zostawiamy na sicie aby obeschły
-Piekarnik nastawiamy na 180stC

Wszystkie składniki z suchymi wsypujemy do mokrych mieszając tylko do połączenia produktów
Przekładamy do formy wyłożonej papierem do wypieków ,wyrównujemy
Wykładamy owoce ,które były lekko obsypane mąką jeszcze na sicie
Obsypujemy lekko cukrem i cynamonem
Na wierzch kruszonka i do piekarnika na ok.40-60min.

*Formę używam 25x30cm jest spora ,ale ciasto nie wychodzi bardzo wysokie i zrobiłam to z premedytacją ;p

Opisałam może trochę łopatologicznie ale wiem ,że są takie osoby ,które nie pieką ciast bo uważają ,że nie "udygają" żadnego ciasta.
 Beciu uwielbiam Cię za Twój humor ,udygasz ciasto ,obiecuję tylko trzymaj się przepisu ;)
Serdeczności ślę Wasza Katka :)

czwartek, 10 lipca 2014

BURACZKI NIE DLA KACZKI ...z winem ,lawendą,tymiankiem i rozmarynem :)

 Kto lubi surowe buraki to ten przepis jest dla niego :) Ale jeżeli wolicie obgotowane buraki to również będą smaczne. Buraki są chrupiące i takie też były po nocy spędzonej w lodówce.Do zdjęcia ułożyłam buraki na talerzu jak carpaccio ,ale najlepiej smakowały wymieszane ze wszystkimi składnikami.Odrobina listków lawendy i spora ilość rozmarynu ,tymianku i czerwonego wina  jak i octu truskawkowego bardzo ładnie uzupełniły się smakowo.

PRZEPIS:
na 2osoby

3 młode podłużne buraczki(można użyć innych)
Ser biały typ feta (tutaj przepis na domowy ser typu feta)
śliwki ,lub wiśnie czy czereśnie
płatki migdałowe
MARYNATA:
 1 część octu truskawkowego(tutaj) można użyć balsamiczny lub każdy ,który smakuje
3 części oleju rzepakowego
2 -3 łyżki czerwonego wina
6 szt. listków lawendy lekarskiej (nie macie nie dajecie)
Sporo igiełek rozmarynu(wg uznania ,skroiłam igiełki z 1 sporej gałązki)
3 gałązki tymianku(oberwałam same listki)
sól
chilli sproszkowane
1-2 ząbki czosnku(dałam 1 ząbek)

Buraki obieramy i kroimy w cienkie plastry
Zalewamy wymieszaną i doprawioną do smaku marynatą
Wkładamy do lodówki przynajmniej na 1-2 godziny lub na całą noc
Wyjmujemy z marynaty łączymy z serem,migdałami i owocami ,ja użyłam śliwek ale wyobrażam sobie jak smakują z wiśniami ;pDo  tego pełnoziarnista bagietka i różowe lub lekkie czerwone wino
 Smacznego:)



piątek, 27 czerwca 2014

PESTO MIESZANE :)

Zrobiłam dziś pesto mieszane,znaczy nie żeby mieszane łyżką ,ale mieszane w sensie użytych do tego celu zielonych składników .Najbardziej znane jest pesto bazyliowe niemniej można je zrobić nie tylko z bazylii.Zajrzałam ostatnio do Bożenki z bloga "Smakowe Kubki" i wpadałam u niej na pesto z selera .Osobiście uwielbiam selerowe liście i nie wyobrażam sobie bez nich rosołu.U Olgi (smak imprezy) w zeszłym roku wypatrzyłam pesto z natki marchewki  i gdzieś mignęło mi pesto z rzodkiewki,pietruszki .Sami widzicie ile wariacji jest w temacie pesto.Mam zamiar spróbować jeszcze kilku to spodziewajcie się wpisów.
Moje zrobiłam z natki marchewki z dodatkiem szczypiorku,tymianku,rozmarynu i selera.

PRZEPIS:

Natka z 1 pęczka młodej marchewki (5 marchewek)
Szczypiorek z cebuli dymki(ok.2 łyżek posiekanego)
Tymianek świeży ( 2-3 gałązki)
Rozmaryn( z 6 igiełek)
Nać selera ( z 6 listków)
1-2 ząbki czosnku(dałam 2 czuć jego moc)
1 garstka orzechów laskowych
2 garstki ziaren słonecznika
100 g oleju rzepakowego
50g oliwy z oliwek
1 łyżka sera (powinien być w typie parmezanu ,można dać polski bursztyn ale ja dałam ser żółty dość twardy,)
sól do smaku

Wszystko wrzucamy do naczynia miksującego i miksujemy ,aż wszystko osiągnie zadowalającą Was konsystencję .
Ja miksowałam w malakserze,ale można ręcznym blenderem a i pewno uda się w blenderze do koktajli

 Jeżeli dodacie sera cała masa będzie bardziej gęsta i ścisła .Ja zmiksowałam starty ser ale można dodać już na końcu i wymieszać łyżką
Olej wymieszałam z oliwą i na sam początek wlałam 100 g ,a resztę dodałam w trakcie miksowania
Użyłam oliwy z olejem bo sama oliwa jest dla mnie za gorzka a dodatek oleju znacząco łagodzi jej smak.Można użyć samego oleju lub samej oliwy wybór zostawiam Wam.
Pesto przełożyłam do słoika i wstawiłam do lodówki.Po godzinie wyjęłam i przemieszałam żeby olej który się troszkę oddzielił wrócił na swoje miejsce.

Praktycznie nie mam już nic a pesto jest tylko wspomnieniem i muszę zrobić następne bo wspaniale smakował z chlebem pełnoziarnistym jak i chrupkim.Na pewno makaron z nim będzie pyszny .

A przy okazji słonecznych i pięknych wakacji Wam życzę .Katka

środa, 25 czerwca 2014

PROSTA METODA NA SYPKĄ KASZĘ JAGLANĄ

 Ostatnio bardzo dużo jemy kaszy jaglanej i doszłam do ciekawego wniosku .Może Ameryki nie odkryłam ale zawsze coś :).Otóż wcale nie trzeba jej gotować  długo i czekać ,aż wchłonie wodę ,(zazwyczaj to na 1 porcję kaszy 2 porcje wody).Kasza tak gotowana zazwyczaj jest dość klejąca i w sumie nadaje się do zmiksowania z innymi produktami i w efekcie zjemy placki ,sernik itp.Ja proponuję o ile macie np. ochotę zjeść sałatkę z kaszy lub potrzebujecie kaszy bardziej sypkiej,choć z jaglaną tak do końca tej sypkości jeszcze nie uzyskałam ale już i tak jest nieźle ;)

Kaszę trzeba wypłukać kilka razy w zimnej wodzie ,aż owa woda będzie prawie przeźroczysta
Możecie ją zalać na sicie wrzątkiem ale ja nie widzę szczególnej różnicy w smaku(chodzi o gorycz)
Kaszę już wypłukaną przekładamy do garnka i zalewamy dużą ilością wody,dużą i bez obawy nie przepoicie kaszy;)
Lekko posólcie i niech się tak gotuje bez przykrycia, aż zacznie  woda wrzeć
Wtedy zmniejszamy ciepło pod garnkiem i niech sobie jeszcze ta kasz powolutku bulgocze
Ja próbuję kaszę po ok 30-40 min i zazwyczaj jest miękka
W garnku to wygląda mniej więcej tak jakby tej kaszy było pół gara i mało wody
Wtedy przelewam na sto i zalewam zimną wodą
Taka kasza po odsączeniu już się nie klei i jest w sam raz do sałatek

Podobny efekt można uzyskać  jak kaszę się praży na patelni:

Najpierw kaszę płuczemy ,najlepiej wieczorem
Wypłukaną kaszę przekładamy na sito i zostawiamy do dnia następnego
Kasza po tym zabiegu na drugi dzień była sucha i mogłam ją uprażyć na patelni
Kasza podczas prażenia wydziela dość ostry zapach ,że mnie drapie w gardle i zazwyczaj rzadko prażę kaszę ,chyba ,że akurat potrzebuję
Taką kaszę prażoną zazwyczaj używam do zup

Wiem ,ktoś powie po co płukać kaszę przed prażeniem jak można po?
Otóż ,jeżeli trzeba kaszę wypłukać bo jest zanieczyszczona itd . to po co prażyć ją z tym całym syfem i potem płukać?.Ponieważ jestem dość brzydliwa a przy tym wyobraźnia moja jest bardzo rozwinięta to na samą myśl ,że coś się praży i może przykleja się do kaszy i mojej patelni to dostaję gęsiej skórki .

  A w moim ogródeczku już piękna lawenda i ukochany tymianek :)Jakie ziółka hodujecie u siebie w domu czy w ogrodzie ? Ja tymianek,rozmaryn ,miętę czekoladową ,cytrynową i pieprzową choć w tym roku chyba ślimaki mi grasowały bo listki w dziurki są.Mam też hyzop lekarski,szałwie,rozmaryn anyżowy a wszystko to w zeszłym roku przywiozła mi moja Ewuś.Był jeszcze majeranek i stewia ale nie przetrwały zimy.


Serdeczności posyłam .Katka :)

środa, 18 czerwca 2014

Placki ziemniaczane z młodych ziemniaków ze szczypiorkiem

 Placki ziemniaczane ze szczypiorkiem z młodych ziemniaków.Nigdy nie robiłam z młodych bo wszyscy w koło mówili ,że ziemniaki wodnite i nie wyjdą dobre.Otóż wyszły i do tego bardzo smaczne.Osobiście od lat nie używam tartki do tarcia ziemniaków na placki bo zazwyczaj moje palce obdarte były do krwi ostatniej ,choć wiem jak dużo jest osób .które uważają ,iż tradycyjna metoda tarkowania jest najlepsza i placki są lepsze.Ja tak nie uważam i rozdrabniam w malakserze a dziś użyłam maszynki do mielenia ,która ma  różne przystawki do tarcia warzyw..Użyłam takiej jak na zdjęciu poniżej.Ziemniaki nie oddały wiele wody tak jak przy ścieraniu tradycyjnym.Do zagęszczenia użyłam mąki jasnej orkiszowej ,żeby było zdrowiej i ta mąką również dobrze sobie poradziła.

PRZEPIS:

1 kg. ziemniaków startych metodą jaką chcecie(ziemniaki tym razem użyłam młode)
2 jajka
2 szt. cebuli dymki razem ze szczypiorkiem
5 czubatych łyżek mąki orkiszowej jasnej lub zwykłej pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia(nie chcecie nie musicie dodawać)
sól, papryka ostra,czosnek do smaku
olej rzepakowy do smażenia
Ziemniaki starte na chwilę odstawiamy,podejdą trochę wodą ,którą wylewamy
Wszystkie składniki wymieszać w misce ,cebulkę ze szczypiorkiem oczywiście trzeba skroić
Doprawić do smaku i smażyć małe placuszki na rozgrzanym ale nie mocno tłuszczu
Ja rozgrzewam patelnię z olejem na najwyższym poziomie(9) i zmniejszam na (6) Wolniejsze smażenie daje smaczniejszy efekt końcowy i nie spalone placki.
Z kg ziemniaków nakarmicie z 5 osób :)

poniedziałek, 16 czerwca 2014

PLACUSZKI DROŻDŻOWE Z CUKINIĄ

 Uwielbiam cukinię ,a placuszki z nią w szczególności.Tym razem zrobiłam drożdżowe i mogę powiedzieć tylko tyle ,że są bardzo smaczne,mięciutkie i nawet na zimno są pycha.Bardzo szybko się je przygotowuje  i smaży tylko ,trzeba uważać ,aby tłuszcz nie był mocno rozgrzany bo placki się spalą a środek będzie surowy.

PRZEPIS:
1 średnia cukinia
250g  mąki pszennej (dałam tortowej)
30g świeżych drożdży
1,5 szkl. mleka
1 jajko
1/2 łyżeczki cukru
sól ,papryka ostra,czosnek (do smaku)

Cukinię trzemy na tartce (grube oka) przekładamy na sito i lekko obsypujemy solą

Do miski wsypujemy mąkę i rozcieramy w dłoni drożdże
dodajemy  mleko ,jajko,cukier,i mieszamy dokładnie
Ciasto powinno być gęste takie jak na racuchy,
Odstawiamy na ok20-30min
Dodajemy odciśniętą cukinię i doprawiamy całość papryką,czosnkiem i ewent. solą
Nakładamy po jednej łyżce na lekko rozgrzany tłuszcz i smażymy na złoto z obu stron.

Smacznego i miłego tygodnia :)

piątek, 16 maja 2014

MŁODA KAPUSTA Z KASZĄ JAGLANĄ

Mam nadzieję ,że Was nie zanudzam jagłami ? Ale  cały czas popełniam próby i gdzie tylko można tam dodaję kaszę co by jej jak najwięcej i najczęściej w diecie naszej było :)
Kapusta teraz młoda a jak większość i ja jestem jej smakoszem i pod każdą postacią mogę ją jeść to sobie dziś właśnie ugotowałam gar kapuchy z kaszą jaglaną.Kaszy nie jest dużo,ot zaledwie 3 garstki małe i nawet nie pełne ,niemniej lekko tym sposobem zagęściłam lekko kapustę ,a dzięki właśnie kaszy jest bardziej syta .
Żeby nie było wzdęć ja zazwyczaj dodaję mielony kminek i na prawdę nie mam sensacji  powietrzno -balonowych;)

PRZEPIS:
młoda kapusta u mnie sztuk 2 ilość wystarczająca dla 5-6 osób
3 marchewki
3 garście kaszy jaglanej
1 duży pęk koperku
2 spore cebule dymki razem ze szczypiorkiem
woda
sól
papryka chilli w proszku
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki suszonego lubczyku
pieprz ziołowy do smaku
spora szczypta rozmarynu i estragonu
cukier ok 1 -2 łyżeczek
ocet lub sok z cytryny do zakwaszenia
olej kokosowy lub rzepakowy ewent.masło do podsmażenia cebulki

-Kaszę jaglaną uprażyć na suchej patelni ,ale nie na brązowo.Trzeba kaszę mieszać na patelni bo szybko się przypala.Trochę może być brązowa ale nie cała .Podczas prażenia zacznie drapać Was w gardle przez lekki dymek od palenia się kaszy to wtedy to ja uważam za znak ,iż kasza jest już dostatecznie uprażona
Kaszę przerzucamy teraz na sito i płuczemy
Wypłukaną przekładamy do garnka i zalewamy zimną wodą  ok 2 szklanki
Kasza ma być miękka ale nie rozgotowana Zresztą kasza prażona bardzo ładnie zachowuje się podczas gotowania co znaczy ,że się nie skleja

Kapustę pokroić ale nie za drobno bo zrobi się mamałyga
Umieścić ją w garnku posypać solą dodać startą marchewką ,połową posiekanego szczypiorku i koperku
Zalać wodą gorącą tak aby ok połowa kapusty była tylko zalana.Jak macie gary z podwójnym dnem to wystarczy tej wody mniej
Dodać przyprawy
Zagotować ok 15-20 min ,dłużej to kapusta będzie za miękka
Doprawiamy teraz troszkę cukrem i octem ,ma być lekko słodko -kwaśna
Doprawić do smaku jakby coś brakowało
Dodać podsmażoną cebulkę razem ze szczypiorkiem ,resztę posiekanego koperku
Wrzucić ugotowaną kaszę ,wymieszać i włala :)

* Chilli -działa rozgrzewająco co pomaga w odchudzaniu ;p Dodaję do wszystkiego zamiast pieprzu bo zdecydowanie lepiej wypada smakowo
   Kminek -dzięki niemu nie czujemy się pełni i na prawdę podnosi smak kapusty
   Lubczyk -daję bo ma smak rosołu w potrawie i można zrezygnować z vegety i po za tym  to ziele miłości;)
   Pieprz ziołowy-jest niesamowity w smaku i podbija smak potrawy
Ta kapusta jest aromatyczna ,bardzo ciekawa w smaku i dzięki tym przyprawom można jej zjeść więcej .



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...