czwartek, 15 marca 2012

EKONOMICZNIE CZYLI ZUPA CHLEBOWO-CEBULOWA Z CZERWONYM WINEM

 
Posted by Picasa


 Szlag mnie trafił jak  przeczytałam na stronie EKONOMIA GASTRONOMIA że nasz kochany chleb powszedni jest najczęściej wyrzucanym produktem! Przecież to o pomstę do nieba woła,tym bardziej ,że tyle biednych ludzi na tej kuli ziemskiej i jestem pewna ,że marzą o tym, żeby choć kromeczkę zjeść .CHLEB TO ŚWIĘTOŚĆ jak można go wyrzucać? Jak można wyrzucać ziemniaki ,jajka ? no jajka to już w ogóle nie rozumiem ,ile muszą leżeć w lodówce żeby się musiały zepsuć? Ja wychowałam się w rodzinie gdzie nie zawsze było kolorowo i pamiętam dni gdzie nawet suchy chleb smażony na patelni smakował najbardziej.Nie raz rezygnowałam z kanapki na rzecz młodszej siostry .Ktoś kto zawsze miał pełny brzuszek nie zawsze zrozumie głodnego i może dlatego z taką łatwością ludzie marnują jedzenie.
Na DURSZLAKU  jest akcja do której ja się z przyjemnością dołączam i zachęcam wszystkich do ekonomicznego planowania posiłków.Nie marnowania resztek jedzenia bo z nich można jeszcze wyczarować pyszności,zapraszam  TUTAJ. Chodźmy na zakupy z listą to naprawdę ułatwia kupowanie i ograniczamy w ten sposób wydawanie pieniędzy .Planujmy menu z wyprzedzeniem to nam da obraz tego co musimy dokupić i w jakich ilościach.Zamrażajmy potrawy ,naprawdę można .Wekujmy zupy,kapusty,sosy wystarczy gorące wlać do słoika i mamy na następny obiad.Nie wybierajmy się na zakupy głodni bo to już porażka ogromna a efekt taki , że przynosimy torbę z zakupami na zasadzie "bo oczy jedzą"
Nie marnujmy wody,jedzenia ,zanim chcemy coś wywalić do kosza pomyślmy o tym ,że są ludzie ,są dzieci które głodują.I nie myślmy że nas głód nigdy nie dosięgnie ,bo tak naprawdę nikt nie wie co mu pisane i jeszcze nie raz możemy zatęsknić za kromką chleba .
A teraz przyznać mi się bez bicia co Wy robicie z resztkami jedzenia ? czy je wykorzystujecie i do czego?
czy może zdarza się Wam marnować jedzenie.Czy chodzicie na zakupy z listą zakupów ?Kto mi tu wszystko pięknie jak na spowiedzi opisze dostanie aniołka którego własnoręcznie zrobiłam:)Aniołki są jeszcze 3 więc będę miała przyjemność wylosowania 3 osób.Chcecie ?:))

Dziś miałam gotować żurek,bo wczoraj parzyłam szynkę wędzoną i z tego powodu została się woda pysznie pachnąca.Ale ponieważ dołączyłam do akcji kulinarnej" EKONOMIA-GASTRONOMIA "Ugotowałam zupę którą można by  rzec wyczarowałam na tę okoliczność.Ponieważ nie marnuję pieczywa,a takowe zawsze w domu się znajdzie,choćby końcówki tzw. piętki , które czasami  suszę i mielę a czasami gotuję zupy chlebowe,które bardzo lubię .Można naprawdę tworzyć smaki i łączyć dodatki zajrzyjcie tutaj i tutaj.
Dokładając składników tak się zapędziłam ,iż wyszła mi pyszna chlebowo-cebulowa  i treściwa zupka
:)

PRZEPIS:
podam tylko składniki bo nie wiem ile tej wody z szynki miałam.
jeżeli nie macie wody po szynce wystarczy wywar lub rosół lub ewentualnie można obgotować wędzony boczek.
Wina dałam śladowe ilości bo jadły ją dzieci ale dorośli mogą dolać sobie kapkę do talerza tak jak to robią Francuzi:)


Woda po gotowanej wędzonce
chleb suchy(u mnie to był orkiszowy i pajda ciemnego z ziarnem)czym więcej chleba tym gęściejsza zupa
boczek wędzony
cebula
1 łyżka śmietany
wino czerwone (dałam 5 kostek /jak mi się zostaje wino to mrożę w woreczkach na lód )
czosnek,ciut vegety do smaku,ewentualnie soli jak za mało
pieprz,kumin,kminek mielony
pieczywo tostowe
mozzarella
szczypior do dekoracji

Na wrzący wywar wrzucamy pokrojone w kostkę pieczywo które wcześniej podsmażamy na patelni(takie grzanki)
Przesmażamy 1 cebulę skrojoną w kostkę na złoto i dodajemy do wywaru
Miksujemy wszystko , i dodajemy teraz cebulę skrojoną tak jak lubimy czyli w plastry lub pół plastry (nie za grubo)
Doprawiamy przyprawami i gotujemy aż cebula będzie miękka ale nie rozgotowana wlewamy wino czerwone i jeszcze chwilkę gotujemy
Dodajemy łyżkę śmietany  i na tym koniec gotowania.
Na tosty kładziemy po plastrze mozzarelli i zapiekamy pod grillem w piekarniku
Układamy na wierzchu zupy i posypujemy szczypiorkiem
SMACZNEGO:)

przepis dodaję do akcji:"EKONOMIA GASTRONOMIA"




tutaj dowiecie się więcej o ekonomicznej gastronomii:)



12 komentarzy:

  1. O też sobie zapisałam tę stronę i poczytałam trochę:) U nas to najczęściej warzywa się marnują... ot jakiś kawałek sałaty, lub pomidorek, który został z tyłu zapomniany i pominięty;/ Zakupy zawsze z listą i to nawet nie chodzi o ekonomię, a o zapominalstwo:)) staram się wykorzystywać to co mam, aczkolwiek idealna w tym względzie nie jestem...
    A zupka prezentuje się wyśmienicie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Karolka:) Ja też muszę pisać listę sprawunków bo zapominalska jestem bardzo:)

      Usuń
  2. Ja zawsze z listą, kiedyś robiłam bez listy i kupowałam o wiele za dużo i więcej jedzenia się marnowało, a co za tym idzie wydatki były bardzo duże. Teraz wszystko dokładnie rozplanowuje, robię zakupy na cały tydzień z góry i tylko na bieżąco dokupuje pieczywo, warzywa i wędliny. Staram się przetwarzać dosłownie wszystko, a jak mam coś wyrzucić to szlag mnie trafia. Nauczyłam się dobrze oszczędzać dzięki umiejętności planowania i każdemu to polecam :) Efekty widać już po bardzo niedługim czasie, wystarczy zajrzeć do portfela i... do śmietnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gorące jak słońce,
    szybkie jak wiatr,
    pozdrowienia dla Ciebie,
    przesyłam właśnie ja!

    OdpowiedzUsuń
  4. ja robię listę zakupów a właściwie to leży notesik na wierzchu i zapisuję jak mi się coś przypomni albo skończy. Staram się planować mniej więcej co ugotuję i do tego kupować konkretne składniki, odpowiednią ilość. Jeśli ugotuję za dużo czegoś i wiem, że nie zjemy następnego dnia to mrożę. Tak samo z warzywami - ostatnio kupiłam całego pora a zużyłam kawałek bo nie bardzo lubię - resztę pokroiłam i wrzuciłam do zamrażarki i będzie pod ręką do gotowania zupy a nie zepsuje się leżąc zapomniany. Pieczywa u nas mało się jada więc kupuję bardzo rzadko - jak nam najdzie to zawsze mogę coś upiec :) Co kilka dni staram się też robić przegląd lodówki i grupować produkty których są jakieś nieduże ilości - za małe na konkretne danie, ale można je połączyć, dodać do czegoś i wykorzystać. Bardzo nie lubię marnować jedzenia szczególnie, że nigdy się w domu nie przelewało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od jakiegoś czasu nie marnuję jedzenia, bo planuję sobie na cały tydzień zakupy. W tygodniu Każdy obiad mam zaplanowany, i nie kupuję więcej niż mam na liście, ewentualnie jak mi czegoś zabraknie to dokupuję. I u nas to zdaje egzamin nic się nie marnuje, wszystko jest wykorzystywane. Uważam że każdy powinien planować zakupy bo się opłaca i traci się o wiele mniej pieniędzy, i nic się nie marnuje. A listę zakupów robię zawsze, bo jak chodziłam bez listy to kupowałam więcej, albo nie to co miałam:(.
    Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie też nic się nie marnuje, dlatego, że szanuję każdą zarobioną złotówkę, o którą w dzisiejszcyh czasach nie jest łatwo! Zakupy robię raz w tygodniu, w piątki z kartką, nic zbędnego nie wpada do koszyka! Co nie zjedzone, na co nie ammy już ochoty - zamrożone! Wykorzystany jest każdy możłiwy składnik, mąż ma nawyk, jak widzi, że lodówka pełna i pyta: Ewuś, co musimy zjeść w pierwszej kolejnóści, więc w ten sposób mi pomaga - wyjada! Tak więc reasumując tą krotką wypowiedź: planuję, mrożę, wekuję, zjadam-y! Nic nie wyrzucam z jedzenia! szanuję pracę męża i moją!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję ,za pozostawienie komentarza:) Dziś zabiorę się za losowanie i poinformuję do kogo aniołki przylecą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja kochanieńka nic Ci nie powiem o marnowaniu jedzenia, bo i tak udziału w Twoim konkursie nie wezmę i z aniołka nici <;p> pozdrowienia od sąsiadki z prawej

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana z tego co wiem to akurat u Ciebie nie marnuje się jedzonko:)Konkurs już dawno się skończył ,ale Ty nie musisz czekać na konkursy ,wystarczy złożyć zamówienie a sam wleci, moja kochana sąsiadeczko z prawej(a nie z lewej?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam,mam zamiar większość przepisów wypróbować, bo brzmią mniamniuśnie.KASIA D.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam Cię ponownie:)
Będzie mi ogromnie miło jeśli zostawisz swój komentarz,a może kiedyś ktoś z twoich bliskich na niego wpadnie i będzie mu również miło że Cię tu spotkał:)
NA ANONIMY NIE ODPOWIADAM .

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...